Wczoraj uświadomiłam sobie, że ludzie są debilami. Wiem, że to żadna nowość, ale to było takie moje olśnienie. Ślepo lecą do czegoś, czego nie mogą mieć, jak ćmy do światła czy coś..Tak samo ja, mam dziwną wadę-chcę, wręcz pożądam rzeczy, które mi nie są dane. Ot tak. Chcę i już.
Stereotypowo każda kobieta tak ma. Pragnie czegoś, czego nie może mieć, albo czegoś, co ma koleżanka. A to wcale nie w tym rzecz. Chodzi o to, że wiem, albo zakładam z góry, że coś nie ma prawa bytu, że jest bez sensu, albo nie ma szans, a bardzo tego chcę. Chcę, żeby było. Napalam się, cieszę z każdego małego kroczku, który przybliża mnie do celu, aż nagle zauważam coś, co oddala mnie od niego o 10 takich "kroczków". Niezwykle przygnębiające.
Mogłabym się starać i robić wszystko, żeby doszło do tego, czego chcę, ale to musi wychodzić z dwóch stron. Jeśli tak nie jest, to szybko się poddaję. Nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą, krótko mówiąc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz