"-Powiedzmy, że od dzieciństwa marzyłeś o spotkaniu z lwem. Czekasz na niego i czekasz, ale wciąż go nie ma. Nagle pojawia się w Twoim życiu żyrafa. Możesz być z nią albo sam. Co byś zrobił?
-Czekałbym na lwa.
-I dlatego się o Ciebie martwię."
Ludzie w większości przypadków żyją ideałami. Każdy sobie coś ubzdura i dąży, by za wszelką cenę to osiągnąć. Jest co prawda słuszne, jeśli dąży się do bycia lepszym, spełnieniu marzeń czy czegoś w tym guście, jednak jeżeli ograniczamy się do odrzucania wszystkiego i wszystkich, co nie mieści się w naszym wzorze, to znaczy, że zaczyna się robić źle.
Najgorzej jest wtedy, kiedy ktoś kroczy przez życie z klapkami na oczach i szuka dla siebie kogoś perfekcyjnego. Prawdopodobieństwo trafienia na kogoś takiego jest praktycznie zerowe, pomijając już straty jakie może przynieść takie postępowanie.
Ostatnie dni nauczyły mnie tego, że powinno się brać z życia to co najlepsze, ale z tego co możliwe. Nie ma sensu wybrzydzać i marudzić, ponieważ wszystko jest i tak dla nas formą nauki i możliwością poznawania czegoś nowego.
Z drugiej strony nasz "ideał" może być praktycznie na wyciągnięcie ręki, wystarczy się tylko rozejrzeć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz