Z serii "żale życia Julki ":
-nie rozumiem dlaczego się tak spinam;
-nie wiem dlaczego wszystko biorę do siebie;
-nie mam pojęcia czemu tak bardzo to przeżywam
-nie wiem z jakiego powodu nie mogę się ogarnąć.
To takie mądre, żeby żalić się w internecie, ale czasami lepiej tak niż w inny sposób, poza tym jakoś się szczególnie nie przejmuję. Przeraża mnie trochę wizja mojego wczorajszego stanu, jednak dzisiaj wcale nie jest lepiej. Mam jakieś słabsze dni i wszystko mnie dobija. Niby jest się komu wygadać, ale nie chcę obarczać innych swoimi problemami. Jakoś wydaje mi się, że będę zawracać głowę i w ogóle.
KRZYŚ, WRÓĆ, PROSZĘ.
Mam pewną wizję. Zarys sytuacji. Mnóstwo scenariuszy w głowie, jednak wciąż brak mi na tyle odwagi, żeby wykonać jakiekolwiek czynności. Nie wiem co jest ze mną źle, ale to wszystko mnie przerasta i cholernie ogranicza. Wstydzę się cokolwiek zrobić, powiedzieć. To jest niemożliwe, jak człowiek może się zmienić praktycznie z dnia na dzień.
KRZYSIU, POMÓŻ MI SPIĄĆ DUPĘ, TAK JAK ZAWSZE..ZRESZTĄ SAM WIESZ.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz