Osoby, które wiele przeszły, są moim zdaniem bardziej wiarygodne, rozsądne i dojrzałe. Możliwe, że się mylę, jednak zazwyczaj tak jest. Na pierwszy rzut oka sprawiają pozory najbardziej przeciętnych ludzi, nie wyróżniają się jakoś szczególnie, a w gdzieś głęboko w środku żyją tym wszystkim.
Takie wydarzenia na maxa weryfikują ludzi. Jeszcze jest jedna ważna kwestia...Wiem z autopsji, że nie jest łatwo być nieco "innym" pod tym względem, ale to też nie jest powód, żeby się z tym nie wiadomo jak obnosić i trąbić o swoim przeogromnym nieszczęściu na lewo i prawo. Chociaż zauważyłam, że głownie osoby, którym wydaje się, że mają najgorzej na świecie i w ogóle czas umierać, aż za bardzo to przeżywają. Irytują mnie takie osoby..."BO TATUŚ ROZWODZI SIĘ Z MAMUSIĄ" no okej, ja rozumiem, że to nie jest ani łatwe ani przyjemne, ale niestety dotyczy większości społeczeństwa, a nawet jeżeli jest to najgorsze, co w czyimś życiu się wydarzyło do tej pory, to gwarantuję, iż jest to dopiero początek nieciekawych wydarzeń, a mnóstwo ludzi ma znacznie gorzej...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz