wtorek, 13 listopada 2012

Can you picture it, bet a life we could've lived?

Od paru dni zastanawiam się czego chcą ode mnie niektóre osoby. Tak nagle mają mi wiele do opowiedzenia, nalegają wręcz na kontakt, chociaż do tej pory w relacje były znikome..Nie wiem co się stało, ani co się zmieniło.Dziwi mnie to wszystko i obawiam się, że może się to źle skończyć..ale z drugiej strony nie ma co skreślać z góry znajomości tylko ze względu na jakieś chore urojenia i wrogie nastawienie do wszystkich dookoła, które dostałam w 'spadku'. 









Jestem ciekawa co byś na to wszystko powiedział. Czy byłoby to "ŁAŁ, Julka ! Mówiłem, że od liceum będzie lepiej" czy może "Pamiętaj jaki jest schemat [J]_________[S] i nie waż się bliżej"..kocham o tym myśleć, jak zawsze - wystarcza Twoje jedno słowo, albo nawet spojrzenie i ja wiem co dalej. Tak samo jest teraz..zadaję sobie pytanie, patrzę i wiem co mam zrobić. Nauczyłeś mnie samodzielności i sprawnego podejmowania decyzji, których nie żałuję. 







Ciężko mi bez naszych rozmów do tego stopnia, że założyłam bloga, w którym opisuje rzeczy z dupy..widzisz co ze mną zrobiłeś ?

2 komentarze:

  1. yy. tak jestem gupie ._>
    siedze, czytam to, co Ty tam wydusiałaś i rycze.
    dziękuje, dobranoc :c

    OdpowiedzUsuń