Strasznie denerwuje mnie, kiedy ktoś, kto wyjątkowo nalegał, motywował ludzi do działania, zarzekał się, że zrobi to, tamto siamto, nagle nie robi nic. Odbębni od niechcenia, żeby nie było, że nic nie zrobił i resztę oleje strumieniem ciepłego moczu. Jest to moim zdaniem wyjątkowo drażniące, poza tym świadczy o niesłowności, a tego nie toleruję.Może właśnie stąd moja irytacja takim właśnie zachowaniem.
Ostatnimi czasy częściej dostrzegam w ludziach cechy, które mi przeszkadzają. Nie wiem, czy to dlatego, że dopiero teraz, tak naprawdę się poznajemy, ale dziwi mnie to, że dotychczas mi to umknęło. Nie wydaję mi się, żeby ludzie się zmieniali, zatem..?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz